Arsenal celuje w Morgana Rogersa za nawet £80 milionów i rozważa grecką alternatywę

Arsenal chce tego lata lewoskrzydłowego. To nie spekulacja — to deklarowany priorytet klubu. A nazwiskiem, które obecnie skupia najwięcej uwagi Kanonierów, jest Morgan Rogers, ofensywny pomocnik Aston Villi, który rozegrał jeden ze swoich najlepszych sezonów w Premier League.
Walka o Rogersa: wysoka cena, mocna konkurencja
Villa jest gotowa wysłuchać ofert, ale nie rozstanie się z zawodnikiem za mniej niż £80 milionów. To liczba, która krąży w kuluarach, a klub z Birmingham ma argumenty, by uzasadnić żądaną kwotę: Rogers podpisał w listopadzie zeszłego roku przedłużenie kontraktu do 2031 roku, co stawia Villan w komfortowej pozycji do negocjacji bez pośpiechu.
Jak dotąd nie było bezpośredniego kontaktu między Arsenalem a Aston Villą. Zainteresowanie wciąż jest na etapie rozpoznania — sprawdzania warunków, oceny wykonalności, badania gruntu. Ale awans Villi do Ligi Mistrzów, według źródeł bliskich transakcji, nie powinien być decydującym czynnikiem w przyszłości Rogersa. Napastnik ma innych adoratorów: Chelsea i Manchester United również są na radarze.
Plan B: Tzolis z Club Brugge za rekordową kwotę w Belgii
Równolegle do wyścigu o Rogersa Arsenal rozważa bardziej przystępną alternatywę — przynajmniej pod względem metki cenowej. Christos Tzolis, grecki lewoskrzydłowy Club Brugge, znajduje się na mapie londyńczyków. Szacowany koszt oscyluje wokół £34 milionów, co byłoby historycznym rekordem dla belgijskiej piłki.
Przeszkoda jest jednak realna. Brugge nie chce sprzedawać. Tzolis ma zaledwie 24 lata i zeszłego lata przedłużył kontrakt do 2029 roku — wyraźny sygnał, że belgijski klub planuje zatrzymać go na dłużej. Wymuszenie odejścia będzie wymagać czegoś więcej niż hojnej oferty.
Odejścia na horyzoncie: Jesus, Martinelli i Trossard mogą opuścić Emirates
Aktywność Arsenalu nie ogranicza się do przyjść. Według wewnętrznych informacji, w tym okienku powinien odejść co najmniej jeden „ważny zawodnik”. W sektorze ofensywnym Gabriel Jesus, Leandro Trossard i Gabriel Martinelli mają tylko rok kontraktu — choć klub posiada opcję przedłużenia w przypadku Martinellego.
Cała trójka może odejść, ale nikt nie odejdzie za darmo. Za Jesusa Arsenal liczy na otrzymanie między £18 a £20 milionów. Trossard kończy 32 lata w grudniu. Martinelli i Jesus widzieli, jak ich czas gry drastycznie się skurczył w zeszłym sezonie. Jeśli klub sfinalizuje wzmocnienia w ataku, tendencja jest taka, że co najmniej jeden z tych elementów opuści północny Londyn.
Ethan Nwaneri to kolejne nazwisko, które warto obserwować. 19-latek spędził drugą połowę sezonu na wypożyczeniu w Marsylii, ale miał trudności z przebiciem się — jego zaangażowanie było nawet kwestionowane przez trenera francuskiego klubu. W zeszłym sierpniu podpisał nowy kontrakt z Arsenalem do 2030 roku, ale jego przyszłość pozostaje niepewna.
Ben White również znajduje się w nieokreślonej sytuacji. Prawy obrońca leczy kontuzję więzadła przyśrodkowego i powinien być dostępny na okres przygotowawczy — ale angielskie i europejskie kluby wciąż mają go na oku. Każda decyzja w jego sprawie może zależeć także od powagi kontuzji pachwiny Jurriena Timbera, który musiał opuścić kadrę Holandii podczas mistrzostw świata. Jeśli Timber wypadnie na dłużej, White może zyskać nową strategiczną wartość w składzie.





