Arsenal dogaduje warunki osobiste z Koné i chce sfinalizować transfer z Romą przed lipcem

Arsenal uzgodnił warunki osobiste z Manu Koné i ściga się z czasem, by sfinalizować transfer z Romą przed końcem miesiąca. Francuski pomocnik to główny zakład Mikela Artety na środek pola w tym letnim oknie – i, jak wszystko na to wskazuje, sam zawodnik chce przekroczyć kanał La Manche.
Dlaczego Arsenal, a nie rywale z Ligi Mistrzów
Atlético Madryt i Inter Mediolan bacznie monitorowały Koné przez sporą część ostatniego sezonu. Ale gdy Arsenal włączył się do wyścigu z konkretną ofertą, scenariusz szybko się zmienił. Wiadomo, że zawodnik daje wyraźne pierwszeństwo Premier League – i projektowi Gunners w szczególności.
Nietrudno zrozumieć tę logikę. Arsenal zakończył sezon jako mistrz Anglii i był finalistą Ligi Mistrzów. To dokładnie ten rodzaj środowiska, którego Koné szuka, by zrobić kolejny krok w karierze. W wieku 23 lat defensywny pomocnik przybył do Romy w 2024 roku z Borussii Mönchengladbach i rozegrał konsekwentny sezon w Serie A, ugruntowując swoją reputację jako jeden z najlepszych w odbiorze i budowaniu pierwszego podania w europejskiej piłce.
Podczas gdy Mistrzostwa Świata trwają, otoczenie zawodnika nie zamierza forsować żadnego natychmiastowego rozstrzygnięcia. Ale podstawy są ustalone.
Rachunek, który Roma musi zamknąć
Po stronie włoskiej presja jest innej natury. Roma żyje pod porozumieniem o uregulowaniu z UEFA i musi zarejestrować znaczące zyski księgowe przed 30 czerwca. Sprzedaż Koné rozwiązałaby sporą część tego problemu za jednym razem.
Rzymski klub żąda € 50 milionów za pomocnika. Ponieważ wartość rezydualna zawodnika w księgach Romy oscyluje wokół € 12 milionów, operacja wygenerowałaby zysk księgowy w wysokości około € 38 milionów – dokładnie taki rodzaj ulgi, który dział finansowy klubu musi zarejestrować w tym oknie.
Borussia Dortmund i Aston Villa były wymieniane jako zainteresowane Matiasem Soulé, innym aktywem Romy, które mogłoby spełnić tę rolę księgową. Ale żaden z nich nie sformalizował oferty. Z uciekającym czasem Koné stał się najbardziej realną i najbardziej konkretną alternatywą.
Co zmienia się w kadrach obu klubów
Trener Gian Piero Gasperini, który objął Romę w tym sezonie, już zasygnalizował, że zwolni zawodnika, jeśli nadejdzie właściwa oferta. Z pieniędzmi ze sprzedaży klub planuje wzmocnić atak: Mason Greenwood, który zachwycił na wypożyczeniu z Manchesteru United, jest na celowniku, podobnie jak Crysencio Summerville, holenderski skrzydłowy, który błyszczał w Leeds i West Hamie.
Na miejsce Koné we włoskiej stolicy preferowanym nazwiskiem jest Ismael Koné z Sassuolo – bez pokrewieństwa z Francuzem, ale o podobnym profilu: box-to-box, dynamiczny, agresywny w kryciu. Serie B nie była przeszkodą, by Kanadyjczyk pojawił się na radarze większych klubów, a Roma już ma to nazwisko w rękach.
W Arsenalu przybycie Manu Koné oznaczałoby definitywne zastąpienie luki pozostawionej przez Thomasa Parteya, zwolnionego po wygaśnięciu kontraktu, i dałoby więcej konsekwencji środkowi pola, który Arteta próbuje zrównoważyć między kreatywnością a intensywnością. Transakcja nie jest jeszcze podpisana. Ale rzadko porozumienie było tak blisko, by się nie sfinalizować.





