Romário zjeżdża Endricka i domaga się dymisji Ancelottiego po odpadnięciu z MŚ

Odpadnięcie Brazylii z Norwegią w 1/8 finału mistrzostw świata 2026 wciąż boli. A Romário nie zamierza przełknąć wyniku w milczeniu. Mistrz świata z 1994 roku odegrał się na Endricku i Carlo Ancelottim, dając jasno do zrozumienia, że w jego opinii nie ma wymówki, która usprawiedliwiałaby fiasko na MetLife Stadium.
Gol, który został w koszmarze
Wynik 2:1 dla Norwegów zbudowany był na dublecie Erlinga Haalanda, ale to, co najbardziej dręczy część brazylijskich kibiców, to co się nie wydarzyło. W 58. minucie Endrick miał u swoich stóp szansę na wyrównanie. Posłał piłkę obok. Wyraźna okazja, zmarnowana w popołudnie, gdy Brazylia potrzebowała cudu.
Romário nie był łagodny. „Wielu ludzi mówi: 'Ach, ale on jest młody’. Do diabła z byciem młodym, musiał strzelić tego przeklętego gola. Młody, mierny, stary, bez różnicy”, wypalił były zawodnik z numerem 11. Następnie dodał: „Kiedy nadchodzi ta okazja, trzeba być skupionym, by strzelić, bo to decydująca piłka, ta która definiuje mecz. Lubię go, myślę, że sprawi nam radość, ale był fatalny.”
Ancelotti na celowniku – i z przedłużonym kontraktem
Furia Romário nie zatrzymała się na napastniku. Włoski trener Carlo Ancelotti był drugim celem – i najbardziej dosadnym. „Nie ma mowy, żeby Ancelotti pozostał trenerem Brazylii po tym fiasku, po tym wstydzie, który spowodował. Rozwiązałbym kontrakt i powiedziałbym mu, żeby mnie pozwał”, stwierdził były napastnik.
Problem w tym, że CBF najwyraźniej już zdecydowała inaczej. Według dostępnych informacji Ancelotti osiągnął porozumienie w sprawie przedłużenia umowy i pozostania na stanowisku do 2030 roku. Wypowiedź idola z Rio jest zatem w bezpośredniej sprzeczności z zamiarami federacji. To starcie opinii publicznej z decyzją instytucjonalną zapowiada rozgrzanie debaty w nadchodzących miesiącach.
Brazylia patrzy w przyszłość bez Neymara
Seleção mierzyła się już wcześniej z bolesnymi odpadnięciami – 2014 wciąż ją prześladuje. Tym razem odejście w 1/8 finału pozostawia jeszcze większą pustkę, bo oznacza również zamknięcie cyklu. Neymar, który ma 268 występów w reprezentacji w dwóch okresach, z 153 golami i sześcioma zdobytymi tytułami, w tym Copa Libertadores 2011 z Santosem, nie będzie obecny w kolejnym oknie przebudowy.
Norwegia z kolei awansuje do ćwierćfinału i zmierzy się z Anglią. Haaland ma już dwa gole w turnieju. Brazylia po raz kolejny pozostaje poza decydującą fazą i zaczyna dyskutować, kto będzie miał odwagę zbudować następne pokolenie. Z Ancelottim lub bez niego.





