Premier League dominuje w klasyfikacji strzelców MŚ z 46 golami; Haaland liderem wśród Anglików

Faza grupowa mistrzostw świata zakończyła się danymi, które potwierdzają to, co wielu już podejrzewało: najbardziej produktywny futbol na świecie jest skoncentrowany w Anglii. Premier League zakończyła pierwszą fazę jako liga z największą liczbą goli na turnieju, z 46 bramkami – przewagą 20 goli nad wiceliderem, hiszpańską La Ligą. W klasyfikacji indywidualnej wśród zawodników angielskiej ligi Norweg Erling Haaland z Manchesteru City trafił do siatki cztery razy.
Ranking odzwierciedlający europejską hegemonię
Top 5 strzelców według lig jest europejski od początku do końca. Po Premier League (46 goli) i La Lidze (26) pojawiają się niemiecka Bundesliga z 18, francuska Ligue 1 z 16 i włoska Serie A z 14. Różnica między liderem a piątym miejscem wynosi 32 gole – liczba, która dobrze ilustruje przepaść jakościową między ligami Starego Kontynentu a resztą świata.
Poza Europą najlepszy wynik osiągnęła amerykańska MLS, napędzana wyłącznie przez Lionela Messiego. Dziesiątka reprezentacji Argentyny strzelił wszystkie 6 goli, które liga północnoamerykańska zgromadziła na mundialu. Bez niego MLS byłaby praktycznie na zerze.
Z kolei liga brazylijska zajmuje skromne 13. miejsce, z zaledwie 3 golami. Autorami byli Maurício (Paragwaj i Palmeiras), Gonzalo Plata (Ekwador i Flamengo) oraz Canobbio (Urugwaj i Fluminense). Liczba, która zwraca uwagę w negatywnym sensie, biorąc pod uwagę, że Brazylia co roku eksportuje dziesiątki zawodników do najważniejszych lig świata.
Messi przepisuje historię; Mbappé i Vinícius gonią z tyłu
W indywidualnej klasyfikacji strzelców Messi jest w innej galaktyce. Z 6 golami w trzech meczach strzelał w siedmiu kolejnych spotkaniach turnieju, łącząc końcówkę mistrzostw świata 2022 w Katarze z obecną edycją.
Za nim kwartet z 4 golami każdy: Kylian Mbappé i Ousmane Dembélé, obaj z Francji, Vinícius Júnior dla Brazylii oraz sam Haaland dla Norwegii. To debiut napastnika City na mistrzostwach świata – i już pokazał, dlaczego jest uważany za jednego z najgroźniejszych napastników współczesności.
Wśród zawodników Premier League, którzy wnieśli największy wkład, oprócz Haalanda, Brazylijczyk Matheus Cunha z Manchesteru United pojawia się z 3 golami strzelonymi dla reprezentacji Brazylii. Tyle samo co Ismaila Sarr (Senegal i Crystal Palace), Yoane Wissa (DR Konga i Newcastle) oraz Brian Brobbey (Holandia i Sunderland). Angielska liga nie ma tylko jednego kata – ma ich kilku.





