PSG i Arsenal rozstrzygną Ligę Mistrzów 2025-2026 w Budapeszcie

Liga Mistrzów UEFA zakończy się wieczorem 30 maja, gdy Paris Saint-Germain i Arsenal zmierzą się na Puskás Arenie w Budapeszcie. To pierwszy finał turnieju rozgrywany o nowej godzinie rozpoczęcia ustalonej przez UEFA – jedna ze zmian w pakiecie reform, które organizacja wprowadza w celu unowocześnienia rozgrywek i poprawy doświadczeń kibiców, klubów oraz miast-gospodarzy.
Jak PSG i Arsenal dotarły do finału
Paryżanie musieli pokonać Bayern Monachium w zapierającym dech w piersiach półfinale. Po wygranej 5:4 na Parc des Princes drużyna Luisa Enrique pojechała do Monachium i utrzymała remis 1:1 na Allianz Arenie, zamykając dwumecz wynikiem 6:5. Khvicha Kvaratskhelia był architektem gola na wyjeździe: otrzymał piłkę od Fabiána Ruiza i podał do Ousmane’a Dembélé, który wykończył akcję w okienko. Harry Kane zdołał jeszcze strzelić kontaktowego gola w ostatniej minucie dogrywki, ale na powrót Bawarczyków zabrakło już czasu.
Arsenal z kolei wyeliminował Atlético Madryt dzięki zwycięstwu 1:0 w rewanżu, zapewniając sobie wynik dwumeczu 2:1. Bukayo Saka był bohaterem londyńczyków, strzelając jedynego gola pod koniec pierwszej połowy. Dla Gunners to powrót na największy mecz Europy niemal 20 lat po finale 2005-2006, gdy Arsène Wenger poprowadził klub do jego jedynego występu w decydującym meczu turnieju.
Historyczny finał dla węgierskiej piłki
Puskás Arena po raz pierwszy gości klubowy finał UEFA. Narodowy stadion Węgier, otwarty w listopadzie 2019 roku, ma pojemność 67 tysięcy widzów i nosi imię Ferenca Puskása, legendy futbolu, który zdobył trzy Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Prezydent UEFA Aleksander Čeferin nazwał już obiekt „klejnotem węgierskiej piłki”. Areny ta gościła już cztery mecze Euro 2020 oraz Superpuchar UEFA 2020 między Bayernem a Sevillą.
Historyczna waga starcia
Dla PSG to trzeci finał Ligi Mistrzów w historii klubu – i siódmy udział w finałach turniejów UEFA, rekord dla francuskiej piłki. Drużyna przystępuje do meczu jako obrońca tytułu, ze stabilnością, jaką Luis Enrique nadał zespołowi w ostatnich miesiącach. Po drugiej stronie Mikel Arteta przywraca Arsenal do punktu, w którym zatrzymał się Wenger. To prawie dwie dekady oczekiwania. Finał rozpocznie się o godzinie 23:00 czasu Brasílii.





