Spirit i G2 wygrywają po dwa mecze w pierwszym dniu IEM Cologne

Sobota na IEM Cologne Major wyznaczyła pierwsze punkty odniesienia: Team Spirit, G2 Esports, FUT Esports i 9z Team rozpoczęły Stage 2 dwoma zwycięstwami z rzędu i są teraz o krok od awansu do kolejnej fazy. Wystarczy jedno zwycięstwo w trzech możliwych pozostałych meczach.
Kto nadał ton w pierwszym dniu
Team Spirit była najbardziej przekonująca ze wszystkich. Najpierw rosyjski skład rozmontował BetBoom Team 13:5 na Mirage, a następnie dosłownie przejechał po MIBR – 13:1 na tej samej mapie. Całkowita dominacja. Głównym bohaterem był, zgodnie z oczekiwaniami, Danil „donk” Kryshkovets: 44 zabójstwa w ciągu dnia, z wyraźnie zauważalną różnicą względem kolegów z drużyny.
G2 Esports przebyła trudniejszą drogę. Pokonali M80 13:8 na Mirage bez większych problemów, ale mecz przeciwko Monte przeciągnął się do 22:19 – prawdziwy maraton jak na ten format.
Outsiderzy pod presją
Na drugim biegunie znajdują się B8, FlyQuest, paiN Gaming i GamerLegion. Wszystkie cztery drużyny poniosły dwie porażki i znalazły się w sytuacji, w której ceną błędu jest eliminacja: aby wyjść ze Stage 2, muszą wygrać trzy mecze z rzędu. W obecnym formacie oznacza to zwycięstwa w trzech decydujących meczach best of three, bez prawa do potknięcia.
Osiem drużyn – Monte, Legacy, Astralis, TYLOO, BetBoom Team, M80, MIBR i BIG – zakończyło sobotę z bilansem 1:1 i wchodzi w niedzielę w meczach neutralnych, w których nie można ani awansować, ani odpaść. Będą kontynuować rywalizację w późniejszych rundach.
Co dalej i o co toczy się gra
W niedzielę wielka intryga rozpala się w meczach klasyfikacyjnych: G2 zmierzy się z FUT Esports, a Team Spirit zagra z 9z. Zwycięzca każdej pary zapewnia sobie miejsce w Stage 3, gdzie czekają już Vitality, NAVI, The MongolZ i pięć innych czołowych zespołów, które przeszły przez poprzednią fazę bez porażek. Mistrz zgarnia 500 tys. Wielki finał zaplanowano na 21 czerwca – a o prawo do gry w nim wciąż czeka sporo pracy.





