64 piłkarzy Serie A wciąż w grze na mistrzostwach: Chorwacja liderem rankingu

Gdy Włochy po raz kolejny są poza mistrzostwami świata, kibice Serie A docierają do fazy pucharowej 2026 bez reprezentacji, którą mogliby nazwać własną. Ale mapa jest daleka od pustki. Łącznie 64 piłkarzy grających we Włoszech pozostaje w rywalizacji – a Chorwacja, z siedmioma przedstawicielami, jawi się jako najbardziej oczywisty wybór dla każdego, kto chce komuś kibicować, nie zdradzając własnej ligi.
Chorwacja, reprezentacja Serie A w fazie pucharowej
Żaden inny naród wciąż obecny w turnieju nie skupia tylu nazwisk włoskiego futbolu co Chorwacja. Jest ich siedmiu: Luka Modric i Adrien Rabiot dzielą szatnię w Milanie, ale tutaj są po przeciwnych stronach – Modric prowadzi Chorwatów, a Rabiot reprezentuje Francję. Petar Sucic z Interu to wielka nadzieja młodszego pokolenia. Martin Baturina z Como przybywa jako objawienie. Do rachunku wliczają się także Mario Pasalic i pozostali.
Jak na kraj liczący mniej niż cztery miliony mieszkańców, to imponująca delegacja. Chorwacja dotarła już do finału w 2018 roku i trzeciego miejsca w 2022 – a to może być ostatni wielki mundial Modrica, który jeszcze w tym sezonie kończy 41 lat. Symbolicznego ciężaru nie brakuje.
Belgia, Norwegia i potęgi z włoskim akcentem
Tuż za Chorwacją są Belgia i Norwegia, każda z pięcioma piłkarzami włoskiej ligi. Belgowie mają nazwiska: Kevin De Bruyne i Romelu Lukaku, duet Napoli dźwigający ofensywny ciężar reprezentacji. Charles De Ketelaere z Atalanty i Alexis Saelemaekers z Milanu dopełniają grupę łączącą uznane gwiazdy z taktycznymi elementami wysokiego poziomu.
Norwegia z kolei idzie cichszą drogą. Leo Ostigard z Genoi był pierwszym piłkarzem Serie A, który strzelił gola na mistrzostwach świata 2026 – fakt, który wiele mówi o skandynawskim rytmie na turnieju. Kristian Thorstvedt z Sassuolo i Torbjorn Heggem z Bologni wzmacniają reprezentację, która po raz pierwszy od dekad awansowała na mundial i nie przyjechała na spacer.
Francja i Holandia grają o tytuł – z włoskim wzmocnieniem
Wśród faworytów do trofeum Francja wchodzi do fazy pucharowej z czterema piłkarzami włoskiej ligi: Marcus Thuram i Manuel Akanji w Interze, Adrien Rabiot i Mike Maignan w Milanie oraz Manu Kone w Romie. Holandia z kolei liczy na Teuna Koopmeinersa i Bremera w Juventusie, Martena De Roona w Atalancie i Denzela Dumfriesa w Interze. Ewentualne starcie Francuzów i Holendrów w ćwierćfinale byłoby niemal klasykiem Serie A.
Argentyna z Lautaro Martinezem i Nico Pazem również pozostaje w grze. Podobnie jak Brazylia, reprezentowana przez Edersona i Bremera. Mundial 2026 może nie mieć Azzurrich – ale nigdy nie miał tylu twarzy znanych kibicom włoskiego futbolu.





