Jon Jones analizuje porażkę Topurii i wskazuje, co zawodnik musi zrobić
Jon Jones rzadko musiał mierzyć się z porażkami przez całą swoją karierę. Ale jeśli chodzi o Ilię Topurię i jego potknięcie z Justinem Gaethje, mistrz wagi ciężkiej ma wyrobioną opinię — i zaczyna się ona od szczerości.
Diagnoza od kogoś, kto prawie nie zna porażek
Jones był w Rosji na wydarzeniu boksu gołymi rękami organizowanego przez IBA, gdy wypowiedział się na temat sytuacji hispansko-gruzińskiego zawodnika. Bez ogródek wskazał to, co uważa za decydujący czynnik przy każdym konsekwentnym powrocie po porażce.
„To ci, którzy szukają wymówek, mają trudności z powrotem i wygraniem rewanżu. Ci, którzy mówią: 'mogłem zrobić lepiej, mogłem bardziej się przygotować’ — to właśnie oni się odbudowują. Szczerość wobec siebie to klucz w MMA.”
Według Jonesa on i Topuria mają tego samego menedżera, a to, co słyszał o nastawieniu byłego mistrza wagi piórkowej, jest zachęcające.
Pułapki sukcesu
Jones mówił też o niebezpieczeństwach, które pojawiają się po zdobyciu pasa UFC. Pieniądze, sława, imprezy, nowi przyjaciele. Wszystko to staje się rodzajem równoległego testu, tak wymagającego jak każdy przeciwnik w oktagonie.
„Kiedy zostajesz mistrzem UFC, sława pojawia się natychmiast. Przychodzą kolacje, kobiety, pieniądze, mnóstwo nowych przyjaciół. Jeśli nie masz głowy na karku i solidnego zespołu, łatwo się rozkojarzyć.”
Mówił z własnego doświadczenia. Jones przechodził przez zawieszenia, problemy z prawem i epizody autosabotażu przez całą karierę, ale swoją długowieczność przypisywał zespołowi, który nigdy nie pozwolił mu chować głowy w piasek po błędach. Jego zdaniem Topuria ma warunki, by podążyć tą samą drogą: wiara, praca i spójny zespół wokół niego.
Co się stało w noc porażki
Przegrana z Gaethje była pierwszą w profesjonalnej karierze Ilii Topurii — wchodził do walki z nieskażonym rekordem. Gruzin zamieszkały w Hiszpanii przez całą noc zdawał się mieć problemy z wyczuciem czasu, a jego narożnik wskazywał na kłucie w oczy jako decydujący czynnik jego poniżej oczekiwań gry. Był co najmniej jeden potwierdzony kontakt. Jednak trudno zignorować, że agresywny i niecierpliwy styl przyjęty tamtej nocy odbiega od tego, co pokazywał we wcześniejszych walkach, w tym nokautu Alexandra Volkanovsky’ego, który przyniósł mu pas piórkowy w lutym 2024 roku.
Topuria jeszcze nie wypowiedział się publicznie wnikliwie na temat wyniku. Gdy kości twarzy się goją, pytanie, które pozostaje, brzmi: czy lekcja zostanie przyswojona w taki sposób, jakiego oczekuje Jones. Weteran uważa, że tak. A jeśli chodzi o rozumienie tego, co oddziela przemijających mistrzów od długotrwałych, niewielu ma większy autorytet, by o tym mówić.


