McGregor rozśmieszył Rogana zaczepkami pod adresem Hollowaya przed UFC 329

Conor McGregor znów stał się McGregorem. Podczas pierwszej konfrontacji twarzą w twarz z Maxem Hollowayem przed UFC 329, zaplanowaną na 11 lipca w Las Vegas, Irlandczyk wywołał serię prowokacji, które doprowadziły Joego Rogana do napadu śmiechu – i przypomniały światu, dlaczego najbardziej wyczekiwana walka roku ma ten status.
Irlandzkie łapy i wspomnienia z Bostonu
Z Roganem ustawionym między dwoma zawodnikami podczas wydarzenia UFC White House w Waszyngtonie McGregor nie tracił czasu. Przeszedł prosto do rzeczy z charakterystyczną brutalnością, która uczyniła go mistrzem w dwóch dywizjach.
„Powiedziałeś, że jesteś najlepszym bokserem? Zobaczymy!”, wypalił dublińczyk do Hollowaya. Następnie sięgnął pamięcią do ich spotkania w Bostonie w 2013 roku, gdy wygrał na punkty w zaledwie swojej drugiej walce w UFC – podczas gdy Holloway rozgrywał swoją szóstą. „Uśpiłem go w oktagonie swoimi wielkimi irlandzkimi łapami na jego twarzy. I zrobię to znowu.”
Odniesienie nie jest tylko nostalgiczne. McGregor używa go jako centralnego argumentu, by zakwestionować status Hollowaya jako najlepszego wagi piórkowej funt za funt w historii UFC – tytuł, który Hawajczyk nosił przez lata przy niemal jednomyślnym poparciu. Irlandczyk gwałtownie się z tym nie zgadza. I nie szczędzi słów, by to jasno wyrazić.
Powrót po pięciu latach – i z ambicjami na trzy pasy
Starcie przychodzi w szczególnym momencie kariery McGregora. Nie walczy od lipca 2021 roku, gdy złamał nogę w trylogii z Dustinem Poirierem. To ponad pięć lat nieobecności, ale Irlandczyk, dziś 37-letni, pojawia się z nienaruszoną pewnością siebie – być może przesadną, dla tych, którzy wolą ostrożność. Dla tych, którzy znają McGregora, jest to znajome.
Walka odbędzie się w wadze półśredniej, 170 funtów – nowe terytorium dla Hollowaya, który przez 16 lat i 36 walk nigdy nie wszedł do tej kategorii. McGregor postrzega tę zmianę jako konkretną niekorzyść dla przeciwnika. „Nie dotkniesz mnie. A nawet jeśli dotkniesz, będę śmiał ci się w twarz. Tu jest inny świat przeciwko mnie.”
Holloway z kolei nie ustąpił. „Jestem hawajskim wojownikiem. Będę dotykał twojej twarzy raz za razem. Już to wiem.” McGregor przerwał mu od razu: „Wyluzuj i bądź cicho, gdy ja mówię. Max jest moim synem – wybaczcie mu brak wychowania.”
O co toczy się gra poza pasem
Zwycięstwo McGregora tutaj nie byłoby tylko symboliczne. Irlandczyk ma dwie walki pozostałe w obecnym kontrakcie, zanim stanie się wolnym agentem – i już zapowiedział, że chce kontynuować. Zwycięska seria mogłaby rzucić go bezpośrednio do walk o tytuł, torując drogę do tego, co ściga od lat: zostania pierwszym trzykrotnym mistrzem w historii UFC, czego Alex Pereira niedawno próbował i nie zdołał.
Karta główna UFC 329 odbywa się w T-Mobile Arena, tradycyjnej scenie International Fight Week. Organizacja z trudem mogłaby wybrać większą atrakcję na najważniejsze wydarzenie swojego rocznego kalendarza. McGregor wrócił. I wrócił w najbardziej McGregorowy sposób, jaki możliwy.





