Arsenal otrzymał ofertę 45 milionów euro za Martinellego

Arsenal ma na stole propozycję Galatasaray w wysokości 45 milionów euro za Gabriela Martinellego — ruch, który porusza formację już przebudowaną tego lata przez Mikela Artetę. Sedno leży jednak gdzie indziej: Brazylijczyk nie forsuje odejścia, a jeśli opuści Londyn, będzie raczej preferował elitarną ligę europejską.
Skala oferty i odczyt Arsenalu
Angielski klub już wcześniej rozważał sprzedaż, by sfinansować część okna transferowego, a Martinelli jest jednym z nazwisk z rynkiem. W wieku 25 lat napastnik ma kontrakt do 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon, co daje Arsenalowi pole do negocjacji i zdejmuje natychmiastową presję finansową.
Oferta Galatasaray jest istotna, ale niekoniecznie decydująca. Kwota 45 milionów euro sadza turecki klub przy stole z realnymi ambicjami, tyle że kontekst waży: Martinelli był częstym elementem kampanii, która przyniosła tytuł Premier League i awans do finału Ligi Mistrzów, notując w minionym sezonie 53 mecze, 11 goli i siedem asyst. To nie jest aktywo peryferyjne. To zawodnik z dużą liczbą występów.
Co myśli Martinelli
Dziś atmosfera jest spokojna. Skrzydłowy reprezentacji Brazylii nie daje sygnałów zerwania z Arsenalem i nie napędza odejścia. To znacząco zmienia ton negocjacji. Bez nacisku ze strony piłkarza ostatnie słowo tym mocniej należy do londyńskiego klubu, który powinien iść dalej tylko wtedy, gdy dostrzeże propozycję naprawdę korzystną sportowo i finansowo.
Jest też ważny szczegół: w razie odejścia otoczenie zawodnika oczekuje transferu do jednej z najmocniejszych lig kontynentu. Dlatego projekt sportowy liczy się niemal tak samo jak pieniądze. Galatasaray przychodzi po tytule Super Lig i zbudowało efektowną kadrę z nazwiskami takimi jak Victor Osimhen, Leroy Sane, Ilkay Gündogan, Baris Alper Yilmaz i Lucas Torreira, ale wciąż musi przełamać barierę postrzegania poziomu rywalizacji.
Ruchliwe okno i efekt domina
Arsenal wykonał już ruchy na skrzydłach. Przyszedł Christos Tzolis, a Leandro Trossard odszedł do Besiktasu. Wcześniej Christian Norgaard trafił do Evertonu. Wewnątrz klubu panuje przekonanie, że do zamknięcia okna konieczne będą kolejne odejścia. Martinelli trafia więc na radar nie jako zbędny, lecz w logice rynkowej.
Od przyjścia z Ituano w 2019 roku, jeszcze jako nastolatek, Brazylijczyk uzbierał 62 gole w 278 meczach pierwszej drużyny i zbudował wartość zarówno sportową, jak i majątkową. Latem w reprezentacji także trzymał witrynę otwartą: zagrał w czterech z pięciu meczów Brazylii na mistrzostwach świata i strzelił zwycięskiego gola Japonii w fazie pucharowej. Innymi słowy, jego cena nie spadła. Jeśli Galatasaray naprawdę chce iść dalej, być może będzie musiało zrobić więcej niż tylko otworzyć portfel.







