Bayern odmawia sprzedaży Olise za mniej niż 200 milionów euro – a Real Madryt chce zapłacić

Bayern Monachium jest nieugięty: Michael Olise nie jest na sprzedaż. Ale Real Madryt wydaje się gotów złożyć ofertę, którą Bawarczykom trudno będzie zignorować – a krążące liczby przyprawiają o zawrót głowy.
Oferta powyżej 200 milionów euro na stole
Według informacji napływających z Hiszpanii, Olise stał się celem numer jeden klubu Królewskich na najbliższy rynek. Zarząd Madrytu widzi w francuskim skrzydłowym idealny element do wzmocnienia ataku – i byłby gotów zainwestować znacznie ponad 200 milionów euro, by wyciągnąć go z Bawarii. Sam prezydent Florentino Pérez sygnalizował, podczas kampanii reelekcyjnej, zamiar przedstawienia oferty 150 milionów za zawodnika z Ligi Mistrzów. Wówczas wszystko wskazywało na Olise. Teraz kwota wzrosła.
Prezydent Bayernu Herbert Hainer już publicznie wykluczył jakiekolwiek zbliżenie ze strony Realu, oświadczając, że nie wpłynęła żadna formalna oferta i że klub nie zamierza negocjować zawodnika. Przekaz jest jasny. Tyle że za kulisami Bawarczycy przyznają, że istniałby próg – około 220 milionów euro – powyżej którego rozmowa mogłaby się przynajmniej zacząć.
Dlaczego Bayern stawia opór – i ma rację
Olise przybył do Bayernu latem 2024 roku, z Crystal Palace za około 50 milionów euro, i szybko stał się jednym z centralnych elementów systemu Vincenta Kompany’ego. W wieku 23 lat szybkość, jakość techniczna i zdolność podejmowania decyzji w ciasnych przestrzeniach czynią go praktycznie niezastąpionym zawodnikiem w obecnym schemacie Bawarczyków. Sprzedaż teraz byłaby cofnięciem się. Klub buduje projekt na najbliższe dwa cykle – a Francuz jest w sercu tego planu.
Nie bez powodu Bawarczycy ustawiają wartość tak wysoko. Nie chodzi tylko o odzyskanie pieniędzy: to strategia, by uczynić operację niewykonalną. Real Madryt o tym wie. A mimo to nadal naciska.
Real, City i rynek napastników, który ma zawrzeć
Zainteresowanie Realu Madryt Olise pojawia się w szerszym kontekście przebudowy ataku zespołu. Wraz z przejęciem sterów przez José Mourinho niektóre elementy kadry mają zmienić otoczenie – a Eduardo Camavinga, na przykład, już pojawia się na radarze Interu Mediolan jako możliwe odejście. Pomysł zdaje się polegać na odnowieniu, odmłodzeniu, przedefiniowaniu stylu gry.
Manchester City również jest wymieniany jako możliwy konkurent w walce o Olise, co uczyniłoby spór jeszcze droższym. Jeśli dwa z najbogatszych klubów świata pójdą na kurs kolizyjny o jednego zawodnika, Bayern może mieć dokładnie to, czego chce: wojnę ofert usprawiedliwiającą każdą podjętą decyzję – sprzedać czy nie sprzedawać.
Na razie oficjalne stanowisko Bawarczyków się nie zmienia. Olise zostaje. Ale w piłce nożnej, jak wiadomo, zasady mają termin ważności – i zwykle mierzy się je w euro.





