Newcastle i Leeds rywalizują o napastnika Midtjylland za ponad 25 milionów euro

Letnie okno transferowe jest otwarte, a rynek już wrze. Po zakończeniu mistrzostw świata kluby odłożyły czekanie na bok i przeszły do prawdziwych negocjacji. Na stole są pieniądze, na celowniku są zawodnicy, a w niektórych przypadkach są rywale walczący o te same cele.
Angielski pojedynek o Franculino Dju
Newcastle to jeden z najaktywniejszych w tym oknie. Klub chce wzmocnić atak przed startem nowego sezonu i wskazał Franculino Dju, napastnika FC Midtjylland, jako jedno z priorytetowych nazwisk. Kwota żądana przez duński klub przekracza 25 milionów euro — znacząca suma, ale w granicach tego, co Sroki są gotowe zainwestować po ugruntowaniu obecności w europejskich rozgrywkach.
Problem w tym, że Leeds United również pojawia się jako zainteresowany 22-latkiem. Rywalizacja między dwoma rywalami Premier League o to samo nazwisko rzadko upraszcza negocjacje. Dju wyróżnia się regularnością w duńskiej lidze.
Digne blisko PSG
Aston Villa może musieć przeliczyć swoje opcje na lewej obronie. Paris Saint-Germain miało uruchomić klauzulę odstępnego Lucasa Digne’a, ustaloną na 10 milionów euro, by pozyskać francuskiego obrońcę w najbliższych dniach. Jeśli operacja się potwierdzi, The Villans będą musieli się spieszyć, by znaleźć równorzędne zastępstwo przed zamknięciem okna.
Digne, który ostatnie sezony spędził w Anglii, wróciłby do francuskiej piłki w ruchu korzystnym głównie dla PSG: zapłacenie 10 milionów euro za doświadczonego bocznego obrońcę, z epizodami w Barcelonie i Evertonie, to interes ubity bez biurokracji.
Milan rozważa sprzedaż Leão i ma już zmiennika na oku
Najbardziej wpływowy ruch przychodzi jednak z Mediolanu. AC Milan miałby być gotów negocjować Rafaela Leão w tym oknie. Portugalski napastnik to obecnie jedno z najwyżej wycenianych nazwisk w europejskiej piłce, a jego ewentualne odejście oznaczałoby zwrot w strategii włoskiego klubu.
Aby wypełnić lukę na lewej stronie, Milan miałby już swój kolejny cel: Konstantinosa Karetsasa, młody talent Genku. Postawienie na talent z belgijskiej akademii sygnalizuje zmianę profilu — od uznanej gwiazdy do potencjału do rozwinięcia. To logika, która może mieć finansowy sens, ale wymaga cierpliwości. A kibice Milanu zwykle nie mają jej zbyt wiele.





