Romário krytykuje Endricka za zmarnowaną szansę i domaga się zwolnienia Ancelottiego

Porażka reprezentacji Brazylii z Norwegią w Stanach Zjednoczonych stała się zapalnikiem jednej z najostrzejszych krytyk tygodnia w brazylijskim futbolu. Romário powiedział wprost: Endrick zmarnował okazję, drużyna zawiodła, a Carlo Ancelotti nie może dłużej pozostać na stanowisku.
Sytuacja, która nie weszła
W 13. minucie drugiej połowy Vinícius Junior znalazł Endricka w znakomitej pozycji w polu karnym. Młody napastnik Realu Madryt miał wyrównanie na nodze. Strzał poszedł niecelnie. Obok. Klarowna okazja, zmarnowana w najważniejszym momencie.
Dla Romário powoływanie się na młody wiek Endricka niczego nie rozwiązuje. Były środkowy napastnik jasno dał do zrozumienia, że w futbolu najwyższego poziomu nie ma taryfy ulgowej dla braku doświadczenia, gdy akcja jest decydująca. Albo wykorzystujesz, albo zostajesz napiętnowany pudłem. Tak po prostu. Napastnik ma zaledwie 18 lat, ale już dźwiga odpowiedzialność kogoś, kto regularnie gra na Bernabéu i stale otrzymuje powołania do kadry.
Romário idzie dalej: chce rozwiązania kontraktu
Nóż nie zatrzymał się na wyniku. Były numer 11 ocenił całą kampanię reprezentacji pod wodzą Ancelottiego w Stanach i nie oszczędził nikogo. Porażkę z Norwegami nazwał upokorzeniem. I poszedł dalej: opowiedział się za natychmiastowym rozwiązaniem kontraktu włoskiego szkoleniowca, nawet jeśli oznacza to kary lub klauzule odejścia.
W ocenie Romário porażka na mundialu w połączeniu ze świeżym wynikiem nie zostawia miejsca na kontynuację. Argument jest prosty: trener, który nie dowozi wyników, nie może pozostać na stanowisku, niezależnie od procedur biurokratycznych. Zapłać karę i go odeślij.
Wewnątrz CBF obraz wciąż jest podzielony. Są tacy, którzy bronią pozostawienia Ancelottiego z myślą o cyklu do 2030 roku, stawiając na strukturę, którą trener przywiózł z Europy. Ale presja wzrosła po potknięciu z Norwegią, która mimo Erlinga Haalanda w składzie nie była faworytem. Wynik dolał oliwy do i tak napiętej atmosfery.
Spór o to, kto wykonuje rzut karny
Jeszcze przed sytuacją Endricka uwagę zwrócił inny moment: Bruno Guimarães zmarnował rzut karny już w pierwszej połowie. Romário włączył się i w tę dyskusję. Jego zdaniem odpowiedzialność za wykonanie powinien wziąć Vinícius Junior. Nie ma znaczenia, jaką hierarchię sztab ustalił na treningach. W decydującym momencie ten, kto przewodzi, musi wziąć mikrofon.
Logika, której broni były napastnik, jest znana każdemu, kto przeżył wielkie mecze: rzut karny to teren tego, kto jest bardziej głodny, a nie kwestii technicznej hierarchii. Vinícius jest głównym zawodnikiem ofensywnym tej kadry. Według Romário takiej odpowiedzialności się nie deleguje. Dla polskiego kibica, który co tydzień ogląda te gwiazdy Realu i PSG, ten spór przypomina, jak jedno pudło potrafi na nowo napisać narrację całej kariery.
Gdy Ancelotti nie udziela publicznej odpowiedzi na temat swojej przyszłości, a CBF wciąż waży kolejne kroki, Brazylia kończy czerwcowe okno z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. A z Romário przy mikrofonie hałas nieprędko ucichnie.




