Vinícius Júnior przeprasza Brazylię po odpadnięciu z Norwegią

Frustracja nie zmieściła się w milczeniu. Kilka dni po tym, jak Brazylia odpadła z Norwegią w 1/8 finału mistrzostw świata, Vinícius Júnior skorzystał z Instagrama, by się wypowiedzieć i przeprosić kibiców. Cztery lata po ostatnim mundialowym rozczarowaniu napastnik Realu Madryt ponownie stanął przed tą samą pustką.
Wiadomość i ciężar słów
„Prawie cztery lata później znów zastanawiam się, co napisać po mundialowym rozczarowaniu”, powiedział napastnik w poście. Przyznał, że potrzebował kilku dni, by uporządkować myśli, zanim wyszedł na światło dzienne. Sam wybór, by zaczekać, zamiast mówić na gorąco, już wiele mówi o stanie emocjonalnym zawodnika.
W tekście Vinícius był bezpośredni: „Uczucie frustracji jest ogromne.” Przyznał, że kadra miała warunki, by zajść znacznie dalej niż 1/8 finału, przeprosił i obiecał dalej walczyć o marzenie, by zobaczyć Brazylię na szczycie światowego futbolu. „Wiem, jak bardzo się przygotowałem, jak skupiony byłem i jak bardzo chciałem tego dla was i dla mojej rodziny”, napisał.
Cztery gole nie wystarczyły
Zawodnik z numerem 7 był głównym nazwiskiem Seleção w turnieju. Strzelił cztery gole i zaliczył jedną asystę w pięciu rozegranych meczach. Gdy Rodrygo i Estêvão wypadli z powodu kontuzji jeszcze przed startem rywalizacji, a Raphinha i Lucas Paquetá byli ograniczeni problemami fizycznymi w trakcie turnieju, odpowiedzialność mocno spadła na jego barki. Uniósł ją. Ale to nie wystarczyło.
Przeciwko Norwegii zdecydował Erling Haaland. Norweski środkowy napastnik trafił do siatki dwukrotnie i odprawił Carlo Ancelottiego i jego zespół. Brazylia, goniąca za szóstym tytułem od 2002 roku, będzie musiała czekać co najmniej do 2030 roku – co oznaczałoby 28 lat bez tytułu, gdyby zdobyła go w kolejnej edycji.
CBF utrzymuje Ancelottiego na stanowisku
Wczesne odpadnięcie nie zachwiało planami Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej. Koordynator Seleção, Rodrigo Caetano, dał jasno do zrozumienia, że praca z Ancelottim trwa do mistrzostw świata 2030. „Miejmy przynajmniej minimum spokoju, by iść naprzód i przygotować się do następnego mundialu”, oświadczył. Przekaz był o ciągłości – i o prośbie o cierpliwość.
Dla Viníciusa misją jest teraz powrót do Realu Madryt, przetrawienie bólu i naładowanie akumulatorów. Ma 24 lata. Prawdopodobnie będzie miał inne szanse. Ale każdy mundial mija zbyt szybko, a Brazylia wie to lepiej niż ktokolwiek.





