Real Madryt chce Enzo Fernándeza za ponad 100 milionów po dwóch latach bez trofeów

Real Madryt przeżywa moment wymuszonej przebudowy. Dwa kolejne sezony bez żadnego trofeum – podczas gdy Barcelona zbierała puchary – postawiły klub w trybie awaryjnym. Przyjście José Mourinho na ławkę jest już oficjalne, a rynek transferowy stał się absolutnym priorytetem. Okno europejskiego lata 2026 zapowiada się na jedno z najbardziej ruchliwych w najnowszej historii klubu z Madrytu.
Enzo Fernández na celowniku: oferta powyżej 100 milionów gotowa
Najgorętszym nazwiskiem w tej chwili jest Argentyńczyk Enzo Fernández. Pomocnik Chelsea, mistrz świata z Argentyną w 2022 roku, jest głównym celem w środku pola. Gotowa jest uporządkowana propozycja do przedstawienia, z kwotami przekraczającymi 100 milionów euro i kontraktem do 2032 roku. Aby zobrazować skalę operacji: byłaby to jedna z największych inwestycji w historii klubu w pojedynczego zawodnika środka pola.
Chelsea zapłaciła około 121 milionów euro za Enzo w styczniu 2023 roku – ówczesny rekord Premier League. Teraz, niespełna trzy lata później, Madryt jest gotów zapukać do drzwi Stamford Bridge z pokaźnym czekiem.
Otwarty atak: Vlahovic czy Gyökeres
W ataku scenariusz wciąż nie jest ustalony. Julián Álvarez nie przyjdzie – negocjacje ostatecznie ostygły. Aby wypełnić tę lukę, jako realne alternatywy pojawiają się dwa nazwiska: Dušan Vlahović, serbski środkowy napastnik Juventusu, oraz Viktor Gyökeres, Szwed, który rozniósł Eredivisie w barwach Sportingu Lizbona, zanim stał się jednym z najbardziej pożądanych snajperów Europy. To różne profile, ale obaj rozwiązują problem goli, który Madryt dźwiga od sezonów.
Bouaddi kosztuje drogo, Nico Paz odchodzi, a Lazio chce Asencio
Młody Marokańczyk Ayyoub Bouaddi, jeden z największych talentów afrykańskiego futbolu obecnie, interesuje hiszpański klub – ale Lille ustaliło cenę na 80 milionów euro i dało jasno do zrozumienia, że się nie spieszy. Kontrakt pomocnika obowiązuje do 2028 roku, a PSG i Arsenal również są w grze. Walka będzie kosztowna.
Z drugiej strony Nico Paz nie wróci do Madrytu. Argentyński talent zostanie w Como 1907, włoskim klubie, który sfinalizował definitywny zakup za 60 milionów euro. Był to oczekiwany transfer, ale teraz jest praktycznie przypieczętowany.
A na odejściu Raúl Asencio może trafić do Włoch. Lazio monitoruje hiszpańskiego obrońcę, by wypełnić pustkę pozostawioną przez Alessio Romagnoliego. W Valdebebas oceniają sytuację z ostrożnością, ale nie wykluczają konkretnej oferty Rzymian.
Mourinho ma drużynę do zbudowania. Pieniądze wydają się dostępne. Pozostaje zamknąć właściwe cele, zanim konkurencja dotrze tam pierwsza.





