G2 Esports zgarnia 250 tysięcy dolarów w Warzone

Esports World Cup 2026 miał kolejny mocny dzień, a centrum sceny należało do G2 Esports. Zespół zdominował finał Call of Duty: Warzone Resurgence Series, zgromadził 210,4 punktu i zamknął zmagania z wyraźną przewagą nad głównymi rywalami, potwierdzając tytuł, który rysował się od początku rywalizacji.
G2 kontrolowało finał od początku do końca
W praktyce rozstrzygnięcie niemal nie miało napięcia. G2 skończyło około 30 punktów przed T1, wicemistrzem z wynikiem 182,4, a JD Gaming zamknęło podium z 181,4. Liczby tłumaczą skalę przewagi: to nie było zwycięstwo wyszarpane w detalu, lecz konsekwentna kontrola tempa, ustawienia i wyboru starć przez całą serię.
Nagroda dla mistrza wyniosła 250 tysięcy dolarów, a wynik zmienia też szczyt tej dyscypliny w turnieju. Europejska organizacja zajmuje miejsce, które rok temu należało do Twisted Minds, do tej pory obrońcy tytułu. Tym razem jednak obrona zatrzymała się na finiszu: zespół był czwarty z 179,2 punktu i minimalnie wypadł z podium.
Więcej niż tytuł — sygnał dla sceny
Takie finały mają znaczenie, bo Warzone, zwłaszcza w formacie Resurgence, zwykle nagradza drużyny zdolne utrzymać regularność pod presją i szybko dostosować się do bardzo zmiennych lobby. Właśnie tam G2 się wyróżniło. Zamiast polegać na jednym wybuchowym meczu, skład układał konsekwencję warstwa po warstwie. Krótko: rywalizował lepiej wtedy, gdy turniej przycisnął.
Dla T1 i JD Gaming wynik i tak podkreśla istotny motyw sezonu: scena pozostaje mocno umiędzynarodowiona, a o szczyt walczą organizacje z różnych regionów. Ale dystans wypracowany przez mistrza w finale wskazuje, że w tym momencie jest jedna drużyna wyznaczająca poziom techniczny dyscypliny w ramach Pucharu.
Zeta Division wygrywa w Overwatchu, turnieje idą dalej
Tego dnia doszło też do kolejnej zmiany korony. W Overwatchu Zeta Division pokonała T1 3:0 w półfinale, a następnie Twisted Minds 4:2 w wielkim finale, zgarniając 400 tysięcy dolarów. Przy okazji zdetronizowała Team Falcons, obrońcę tytułu, który odpadł wcześnie i zajął dopiero dziewiąte miejsce, dzielone z JD Gaming, VARREL i Virtus.Pro.
Poza finałami faza grupowa Honor of Kings i Arena of Valor zaczęła rysować drabinkę pucharową. AG.AL awansowało z grupy A po pokonaniu Team Vitality i Blacklist International, a Kuaishou Gaming zapewniło sobie miejsce w playoffach w grupie C zwycięstwami nad Revenant Xspark i Virtus.Pro. Zakończyły się też Last Chance Qualifiers w TEKKEN 8 i Call of Duty: Black Ops 7, układając szachownicę na kolejne dni Pucharu, który wciąż przyspiesza.







