19 cze 2026 18:58

Inter i Milan spłacają długi wobec UEFA i wychodzą z porozumienia monitorującego

Inter i Milan spłacają długi wobec UEFA i wychodzą z porozumienia monitorującego

Izba Kontroli Finansowej Klubów UEFA zamknęła cykl analiz klubów objętych porozumieniami rozliczeniowymi – a dla dwóch gigantów z Mediolanu werdykt był czysty. Inter i Milan spełniły wszystkie cele finansowe nałożone przez europejski organ i oficjalnie wyszły z reżimu wzmocnionego nadzoru. Roma z kolei wciąż ma pracę domową do odrobienia.

O co toczyła się gra

Wszystko zaczęło się latem 2022 roku, gdy Inter, Milan i Roma podpisały porozumienia rozliczeniowe z Nyonem po niedotrzymaniu zasady równowagi finansowej. Kontekst był ciężki: pandemia zdewastowała finanse europejskiej piłki nożnej, a UEFA zaoferowała te porozumienia wszystkim klubom, które przekroczyły maksymalny limit strat, uznając, że COVID-19 uniemożliwił podjęcie działań naprawczych na czas.

Liczby były wymowne. Nerazzurri nazbierali deficyt 488 milionów euro między 2019-20 a 2021-22. Rossoneri – 357 milionów w tym samym okresie. Wymóg UEFA był jasny: zarejestrować maksymalną łączną stratę 60 milionów euro w trzyleciu 2023-2025, już po odliczeniu inwestycji uznanych za korzystne, takich jak akademie młodzieżowe, piłka kobieca i infrastruktura – szacowane na około 20 milionów rocznie dla klubu dużego formatu.

Rachunki na plusie, cele spełnione

Inter przebył konsekwentną drogę odbudowy. Ze straty 85 milionów w 2022-23 zredukował ją do 36 milionów na minusie w następnym sezonie i zakończył 2024-25 z pierwszym zyskiem w historii klubu: +35 milionów euro. Milan był jeszcze bardziej zdyscyplinowany: trzy kolejne lata obrotowe na plusie, z wynikami odpowiednio +6, +4 i +3 miliony.

Oba kluby osiągnęły cele pośrednie jeszcze przed ostatecznym osądem. Dlatego nigdy nie zostały ukarane warunkowymi grzywnami ani ograniczeniami w zgłaszaniu zawodników – środkami, które UEFA zwykle stosuje w przypadkach częściowego niedotrzymania. Zielone światło z Nyonu potwierdza realny zwrot, nie tylko księgowy.

Co zmienia się od teraz

W praktyce niewiele. Inter i Milan wracają do standardowego monitorowania, takiego samego jak każdy inny klub grający w europejskich rozgrywkach. Nadal są zobowiązane do przestrzegania zasady zarobków piłkarskich – maksymalna strata 60 milionów w trzyleciu – oraz wskaźnika kosztów kadry poniżej 70% przychodów, z wyłączeniem transferów. Żadnej nowości.

Prawdziwa różnica dotyczy presji. Przez jakiś czas Oaktree i RedBird nie będą mieć UEFA na karku przy każdej rewizji pośredniej. Pojedyncze potknięcia nie uruchomią automatycznie sankcji. To otwiera margines manewru – nieograniczony, ale realny – na wzmocnienie kadry z większym komfortem. Inter, który wyszedł z historycznej straty, ma teraz luz, którego nie było od trzech lat. Milan z kolei mierzy się z drugim z rzędu rokiem bez przychodów z Ligi Mistrzów, co narzuca własne ograniczenia.

Roma wciąż ściga się z czasem

Klub ze stolicy przedstawił zupełnie inny obraz. Strata nazbierana w trzyleciu 2023-2025 sięgnęła 238 milionów euro – czterokrotnie powyżej dozwolonego pułapu, choć tendencja jest poprawy. Rezultatem była grzywna 2 milionów euro przy rewizji pośredniej, plus dodatkowe 4 miliony za przekroczenie wskaźnika kosztów kadry.

Porozumienie Romy jeszcze się nie zakończyło. Bilans z zamknięciem 30 czerwca również będzie pod kontrolą Nyonu, co zmusza klub Friedkinów do wygenerowania znaczących przychodów ze sprzedaży zawodników przed końcem miesiąca. Termin jest krótki. Margines jeszcze mniejszy.

ads banner banner girl
100%
ganhe o bônus
Saiba mais

Najnowsze wiadomości

WSZYSTKIE

Nowe gry

WSZYSTKIE