Endrick wraca do Realu Madryt bez gola na mundialu i z niepewną przyszłością

Mundial dobiegł końca, a Endrick ani razu nie trafił do siatki. 19-letni napastnik zakończył turniej niemrawymi występami, zmarnowaną sytuacją sam na sam i odpadnięciem reprezentacji już w 1/8 finału. Teraz wraca do Realu Madryt z większą liczbą pytań niż odpowiedzi co do własnego miejsca w klubie.
Mundial do zapomnienia
Endrick pojawiał się na boisku w różnych momentach turnieju, ale nie zdołał zamienić na gola ani jednej okazji. Akcja, która najlepiej podsumowała jego mundial, przyszła w 1/8 finału z Norwegią. Vini Jr znalazł napastnika za plecami obrońców, ten wyszedł sam na sam z Nylandem – a pierwsze przyjęcie po prostu nie wystarczyło. Piłka nie wpadła do bramki. Haaland rozstrzygnął rzecz na drugim końcu boiska, a Brazylia pojechała do domu.
To nie tylko brak goli mu ciąży. To poczucie, że brazylijska dziewiątka wciąż nie znalazła potrzebnej ostrości na najwyższym poziomie. Inaczej niż podczas gry w Lyonie, gdzie strzelił osiem goli i zaliczył osiem asyst w ciągu sześciu miesięcy wypożyczenia, na mundialu ten rytm nigdy się nie pojawił. To odmienne konteksty, ale kontrast rzuca się w oczy.
Co czeka napastnika w Madrycie
Po powrocie na Santiago Bernabéu po wakacjach Endrick zastanie znajomy obraz – i niekoniecznie korzystny. Rywalizacja w ataku pozostaje zacięta, a teraz doszedł nowy czynnik: Gonzalo García, który jeszcze niedawno wydawał się skazany na odejście z pierwszego zespołu, dostał drugą szansę wraz z przyjściem José Mourinho na ławkę.
Portugalski szkoleniowiec postanowił odłożyć wszelkie decyzje w sprawie hiszpańskiego napastnika i zamierza ocenić go podczas okresu przygotowawczego, zanim postawi kropkę. To oznacza, że Endrick przystępuje do walki o miejsce bez zagwarantowanej przewagi – i ze świeżym wspomnieniem nieudanego mundialu przeciwko sobie.
Okres przygotowawczy jako punkt zwrotny
Najbliższe treningi pod wodzą Mourinho będą decydujące. Występ we Francji pokazał, że Endrick ma techniczne umiejętności do gry na wysokim poziomie. Mundial jednak na nowo otworzył debatę o regularności i skuteczności. To dwa portrety tego samego zawodnika – a Real będzie musiał zdecydować, na który z nich chce postawić. Dla polskiego kibica, który śledzi La Ligę i transfery największych klubów, historia Endricka jest przypomnieniem, jak szybko młody talent przechodzi od obietnicy do presji w elitarnym klubie. W wieku 19 lat czas jeszcze jest. Ale w futbolu najwyższej próby czas to waluta, która szybko się wydaje. Zaczyna się okres przygotowawczy, a Endrick musi się pokazać.





