Do Bronx broni Herba Deana i odrzuca zawieszenie sędziego po kontrowersji w UFC

Debata wokół pracy Herba Deana przy porażce Alexa Pereiry z Cirylem Gane’em na UFC White House przybrała nowy obrót. Charles Oliveira, znany jako „Do Bronx”, włączył się do dyskusji — ale po to, by ostudzić zapał do karania. Uznał nieprzepisowe ciosy, poparł krytykę rodaka, a jednocześnie odrzucił jakąkolwiek myśl o zawieszeniu najbardziej doświadczonego sędziego oktagonu.
Różnica zdań między Brazylijczykami
Pereira nie gryzł się w język po porażce. Były mistrz wagi średniej i półciężkiej publicznie zakwestionował postawę Deana podczas walki, wskazując na ciosy w tył głowy, które jego zdaniem nie zostały właściwie przerwane przez sędziego — co mogło zmienić przebieg pojedynku. Porażka zabolała tym bardziej ze względu na stawkę: Pereira próbował zostać pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który zdobył pasy w trzech różnych dywizjach.
Do Bronx był bardziej powściągliwy. Mistrz BMF potwierdził, że nieprzepisowe ciosy rzeczywiście padły, lecz odmówił zamieniania tego w nagonkę na sędziego. Dla pochodzącego z Santos zawodnika błędy w ocenie są częścią brutalnej prędkości, z jaką toczy się MMA.
Argument Oliveiry
Charles wprost uzasadnił swoje stanowisko. Dean sędziował wiele jego walk na przestrzeni lat i zawsze traktował go z szacunkiem. To się liczy. „Dla mnie nie widzę żadnego problemu, żeby sędziował moją walkę”, stwierdził były mistrz wagi lekkiej, przypominając, że kąt widzenia wewnątrz oktagonu, pod presją, może się mocno różnić od tego, co pokazują kamery.
Zamiast po prostu bronić sędziego, Do Bronx zaproponował, by potraktować ten epizod jako lekcję. Jego zdaniem sprawa powinna być ostrzeżeniem dla sędziów, komisji i samego UFC — okazją do dopracowania kryteriów sędziowania w walkach o dużym ciężarze, a nie pretekstem do pochopnych kar. „Niech zostanie z tego lekcja, by wszyscy byli świadomi i czujni, żeby takie problemy się nie zdarzały”, podsumował.
Co dalej czeka Charlesa
Zapanowawszy nad debatą po swojej stronie, Oliveira celuje teraz w kolejny krok w organizacji. Posiadacz pasa BMF otwarcie zabiega o walkę z Justinem Gaethje, obecnym mistrzem wagi lekkiej, w rewanżu, który połączyłby dwa największe nazwiska dywizji do 70 kg. Ostatni raz obaj spotkali się w maju 2022 roku, gdy Gaethje wygrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie — a Do Bronx wyraźnie o tym nie zapomniał.





