30 cze 2026 18:21

Holandia i Maroko spotykają się ponownie na mistrzostwach świata 2026, 32 lata później

Holandia i Maroko spotykają się ponownie na mistrzostwach świata 2026, 32 lata później

W ten wtorek, na stadionie w Monterrey, Holandia i Maroko rozegrają 1/8 finału mistrzostw świata 2026 – dokładnie 32 lata po tym, jak zmierzyły się w fazie grupowej turnieju z 1994 roku w Stanach Zjednoczonych. Ronald Koeman chce zamienić ten mecz w punkt wyjścia kampanii, która zaprowadzi Holendrów do zakończenia historii wicemistrzostw i frustracji.

Dwie różne drogi do Monterrey

Holandia zakończyła grupę F na czele, z siedmioma punktami. Po potknięciu w remisie 2:2 z Japonią na otwarcie Oranje nabrała rozpędu: 5:1 nad Szwecją i 3:1 z Tunezją. Koeman znalazł rytm, którego chciał. Problem pozostał jednak w obronie: drużyna nie zdołała ułożyć solidnej serii z tyłu, a w siedmiu z ostatnich dziewięciu meczów obie drużyny trafiały do siatki.

Maroko przybyło trudniejszymi drzwiami. W grupie C była Brazylia, a Atlas Lions stawili czoła wielkiemu faworytowi już na otwarcie – zremisowali 1:1 i przez długie fragmenty byli lepiej zorganizowaną drużyną na boisku. Potem przyszły zwycięstwo 1:0 nad Szkocją i rozgromienie 4:2 Haiti z wystawionymi rezerwowymi. Bilans: bez porażki od 32 meczów, z 27 zwycięstwami i pięcioma remisami.

Nazwiska, które mogą zadecydować

Virgil van Dijk był wielkim filarem Holandii. Poza prowadzeniem obrony środkowy obrońca strzelił już gola i zaliczył asystę w trzech meczach, a spora część tego wpływu pochodzi ze stałych fragmentów gry. Przy holenderskiej średniej zbliżonej do sześciu rzutów rożnych na mecz będzie miał okazje. Ryzyko polega na tym, że Ryan Gravenberch i Frenkie de Jong nie zdołali odpowiednio go chronić przez środek.

Z drugiej strony, Ismael Saibari jest nazwiskiem chwili. Napastnik PSV trafiał do siatki w każdym z trzech meczów Maroka, stając się pierwszym Afrykańczykiem, który strzelił w pierwszych trzech rundach mistrzostw świata. Ayyoub Bouaddi, zaledwie 17-letni, pressował z intensywnością i inteligencją nawet przeciwko Brazylii – trudno uwierzyć, że ma tyle doświadczenia. Neil El Aynaoui z konsekwencją uzupełnił marokańskie trio środka pola.

Krótka, ale korzystna dla Holendrów historia

Oba kraje spotkały się tylko trzy razy. Holandia wygrała w 1994 roku 2:1 w jedynym pojedynku ważnym w ramach oficjalnych rozgrywek. Jedyny triumf Maroka padł w towarzyskim meczu z 1999 roku, u przeciwnika, również 2:1. Najnowszy wynik to kolejne 2:1 dla Holendrów, w towarzyskim spotkaniu z 2017 roku.

Holandia niesie rzadki ciężar historyczny: trzy wicemistrzostwa świata i jedno trzecie miejsce, bez ani razu zdobytego trofeum. Jednocześnie szczyci się najdłuższą serią bez porażki w historii turnieju – 15 meczów, licząc rzuty karne jako remis. Pięć z ostatnich sześciu meczów po fazie grupowej zakończyło się zwycięstwem. Ale trzy z tych spotkań rozstrzygnięto w rzutach karnych. Koeman wie, że nie ma marginesu, by liczyć na szczęście.

Dla Maroka, które zajęło czwarte miejsce w Katarze w 2022 roku, to pokolenie traktowane jest jako najbardziej utalentowane w historii północnoafrykańskiej piłki. Pokonanie tej Holandii w meczu pucharowym byłoby ogromnym krokiem. Starcie zapowiada się na rozstrzygnięte w szczegółach – a ten, kto popełni mniej błędów w środku pola, prawdopodobnie podyktuje wynik.

ads banner banner girl
100%
ganhe o bônus
Saiba mais

Najnowsze wiadomości

WSZYSTKIE

Nowe gry

WSZYSTKIE