Joma wraca do Fiorentiny i umacnia swoją obecność w Serie A od 2026 roku
Hiszpańska marka odzieży sportowej Joma ogłosiła umowę o sponsoringu technicznym z ACF Fiorentina, ważną od sezonu 2026-2027. Deal wznawia partnerstwo, które obie strony utrzymywały już w przeszłości — i następuje w momencie, gdy firma przyspiesza ekspansję w europejskiej piłce nożnej.
Ponowne spotkanie z historią
To nie pierwszy raz, gdy florencki klub nosi barwy Jomy. Nowe partnerstwo reaktywuje wcześniejszą relację między obiema stronami, co ułatwia negocjacje i nadaje umowie symboliczny wymiar wykraczający poza czysto komercyjny. Według dyrektora generalnego Fiorentiny, Alessandra Ferrariego, wybór nie był przypadkowy: klub „podziela wartości nowego partnera technicznego” i widzi w umowie „początek solidnego i trwałego sojuszu”, z perspektywą towarzyszenia wzrostowi zespołu zarówno w lidze włoskiej, jak i w rozgrywkach europejskich.
Nazwa nowego zestawu Violi — „anche l’arte si veste” — tłumaczy się jako „sztuka też się ubiera” po włosku. Nazwa dobrze koresponduje z kulturowym ciężarem miasta.
Włochy jako rynek strategiczny
Przed Fiorentiną Joma wyposażała już Torino i Hellas Veronę w Serie A. Wraz z dołączeniem toskańskiego klubu marka konsoliduje istotną obecność we włoskiej piłce — rynku, który CEO firmy María López klasyfikuje jako priorytetowy w globalnej strategii wzrostu.
Firma, założona w 1965 roku przez Fructoso Lópeza w miejscowości Portillo w Hiszpanii, sponsoruje dziś ponad 300 profesjonalnych drużyn na całym świecie. Jej ślad w pięciu głównych ligach europejskich to już rzeczywistość: w LaLiga ubiera Villarreal, Real Sociedad i Getafe; w Ligue 1 — Lorient; w Bundeslidze — TSG 1899 Hoffenheim; w Premier League — Brentford. A teraz, z Fiorentiną, pogłębia zakorzenienie we Włoszech.
Ekspansja wykraczająca poza Europę
Ruch z Fiorentiną nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich dziesięcioleciach firma zbudowała globalne portfolio wykraczające daleko poza Włochy czy Hiszpanię, z partnerstwami w Ameryce Południowej, Afryce i Azji. Firma stawia na kluby z silną lokalną tożsamością i międzynarodową projekcją — a Viola, jak nazywa się florencki klub za tradycyjną fioletową koszulkę, idealnie pasuje do tego profilu.
Dla marki konkurującej w segmencie zdominowanym przez gigantów jak Nike i Adidas każde takie partnerstwo ma znaczenie. Ubieranie drużyny grającej w Serie A i w Europie oznacza kwalifikowaną widoczność, a w przypadku Fiorentiny — platformę ze skonsolidowaną publicznością zarówno we Włoszech, jak i poza nimi.


