Dembélé broni tytułu, Messi bije rekordy: walka o Złotą Piłkę 2026 nigdy nie była tak otwarta

Gdy Messi i Cristiano Ronaldo przestali monopolizować najbardziej pożądaną nagrodę w futbolu, walka o Złotą Piłkę 2026 weszła w decydujący okres bez wyraźnego faworyta. Mistrzostwa świata w Ameryce Północnej odmieniły wyścig: kto zabłyśnie na turnieju, może za jednym razem przeskoczyć kilka szczebli w głosowaniu.
Panowanie Dembélé i zamknięty sezon europejski
Ousmane Dembélé, który pokonał lata kontuzji i nieregularności, by zdobyć Złotą Piłkę w 2025 roku, ponownie pojawia się wśród kandydatów. Francuz był centralną postacią Paris Saint-Germain, które po raz pierwszy w historii zdobyło Ligę Mistrzów. Ceremonia zaplanowana jest na 26 października w Londynie, ale ostateczny werdykt prawdopodobnie nabierze sensu dopiero po mistrzostwach świata.
W sezonie europejskim dominowało PSG. Oprócz Ligi Mistrzów paryski klub powtórzył tytuł w Ligue 1, a dwa nazwiska z kadry mocno pojawiają się wśród pretendentów: Khvicha Kvaratskhelia, wybrany najlepszym w fazie pucharowej Ligi Mistrzów po tym, jak strzelał lub asystował w siedmiu kolejnych meczach, oraz Vitinha, wybrany najlepszym zawodnikiem finału i uważany przez wielu za najlepszego pomocnika świata dzisiaj. Achraf Hakimi, najlepszy prawy obrońca planety, ma w swoim CV również tytuł afrykański i Ligę Mistrzów.
Messi odżywa, Haaland gromadzi gole, a mistrzostwa świata wszystko przepisują
To na północnoamerykańskim turnieju walka nabiera innego wymiaru. Lionel Messi przybył na mistrzostwa świata w absurdalnej formie: sześć goli w pierwszych trzech meczach Argentyny, bijąc historyczny rekord goli w jednej edycji mistrzostw świata. Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki, który zdobył również swoje drugie MVP MLS po doprowadzeniu Interu Miami do tytułu, ma korzystną drogę przez fazę pucharową – co może dostarczyć jeszcze więcej argumentów dla mało prawdopodobnej, lecz realnej kandydatury.
Erling Haaland z kolei przybył na mistrzostwa świata po sezonie 55 goli dla Manchesteru City, dorzucając Puchar Anglii i Carabao Cup. Dla Norwegii – powracającej na turniej po raz pierwszy od 1998 roku – strzelił cztery razy w fazie grupowej. Kylian Mbappé odzyskał poziom w Realu Madryt z 52 golami w sezonie, a 18-letni Lamine Yamal jest faworytem bukmacherów, choć kontuzja ograniczyła jego rytm przed turniejem.
Puchar Afryki jako dodatkowy czynnik
Kolejnym nietypowym elementem tego cyklu był Puchar Narodów Afryki, który rozdał dodatkowe punkty w wyścigu. Ismael Saibari z PSV wygrał turniej z Marokiem i został również wybrany najlepszym w Eredivisie, przyciągając zainteresowanie Bayernu Monachium. Hakimi również skorzystał na tytule kontynentalnym, mimo że finał został unieważniony przez CAF. Dla Afrykanów okno na awans w rankingu Złotej Piłki było szersze niż kiedykolwiek.
Sezon jeszcze się nie skończył. Kto podniesie trofeum na mistrzostwach świata – czy to Messi z Argentyną, Haaland z Norwegią, czy jakiekolwiek inne nazwisko z tej listy – przybędzie na październikową ceremonię z argumentem trudnym do odparcia.





